RSS
 

Dzień 7

11 wrz

Dzisiaj już tak ogólnikowo odpiszę.

Nie uważam, żeby moje wymiary były fantastyczne, a tym bardziej daleko mi do ideału. I też lubię najbardziej czerwone grejpfruty.

Dzisiaj nie było najgorzej, z racji tego, że rano miałam wf, zjadłam na śniadanie kanapkę. Przez cały ten dzień nie byłam głodna. Raz w szkole mnie złapało, ale moja cudotwórczyni – woda, zrobiła to, co do niej należało i mi przeszło. Podsumowując:

- śniadanie – kanapka w sałatą i szynką, oczywiście ciemny chlebek

- obiad – kalafior

Kolacji dzisiaj nie jadłam i jeść nie zamierzam. Nie byłam głodna, a skoro nie byłam głodna to skorzystałam z okazji i nie zjadłam tego grejpfruta. Zjem go jutro. Na pewno się nie zmarnuje. Teraz jest już za późno na kolację, ale i tak głodna nie jestem, a poza tym muszę jeszcze wypić jedną szklankę herbaty/wody, bo mi trochę brakuje do 2l, tak więc wątpię, że odczuję głód przed zaśnięciem.

Grałam dzisiaj na playsation 3 z moim bratem w taką fajną grę, gdzie strzelaliśmy z łuków, graliśmy w siatkę, tenisa, walczyliśmy na miecze, boksowaliśmy się. Na prawdę świetna sprawa. Mam jeszcze taką grę do tańczenia, więc byłby to dobry patent na spalenie kalorii. Ale telewizor mój brat sobie kupi dopiero za miesiąc, a na dole tańczyć nie będę, bo ciągle przesiaduje tam babcia, a drugi telewizor znajduje się w sypialni rodziców. Potrzebuję czegoś u nas na górze, jak mój brat będzie w pracy to nikt nie będzie mi przeszkadzał i będę mogła tańczyć.

Skończył mi się kalafior. Zobaczymy, co wymyślę jutro na obiad, za pewne będzie to jakieś warzywko. Ale to się zobaczy.

Planuję sobie dorzucić jeszcze ćwiczenia na nogi, pośladki i ramiona, ale to od jutra. No i robić 2x więcej na brzuch – rano i wieczorem. Nie zajmują dużo czas, a chcę do niedzieli świetnie wyglądać. A raczej chcę mieć pewność, że zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy, żeby świetnie wyglądać, ale nie wiem, czy będę zadowolona. Zobaczymy. Postaram się w tym tygodniu zważyć, ale nie wiem czy mi się uda, bo nie mam wagi i jest to pewien problem dla mnie.

Jako jedyna rozumiem w klasie logarytmy, wszyscy się na mnie patrzyli jak na kosmitę. I zostałam zgłoszona do konkursu polonistycznego. Mam nadzieję, że moja polonistka nie będzie tego, żałować. No i przede wszystkim czy się nie zbłaźnię, bo jak nie przejdę do następnego etapu, to trochę głupio będzie, bo chcę zdawać rozszerzenie z polskiego. Ale to dopiero w październiku.

Idę spać, bo jestem wykończona, po dzisiejszym dniu.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Pro ana

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Klodja

    12 września 2012 o 22:38

    Tylko nie zapomnij sobie ustalić tego obiadu, bo może się to źle skończyć. Powiem ci, że mi woda nie za dużo daje jeśli chodzi o zapełnianie żołądka. Ale jeśli tobie tak, to korzystaj ;)
    Powodzenia.

     
 

  • RSS